Shadows. Pokaz Tomasza Ossolińskiego

Właśnie skończyłam oglądać transmisję pokazu Tomasza Ossolińskiego i postanowiłam na gorąco spisać swoje wrażenia. Zacznijmy od tego, że bardzo doceniam Vivę za podjęcie się takiego przedsięwzięcia i danie możliwości, tak zwanym osobom z zewnątrz, uczestniczenia w tym wydarzeniu. Bardzo byłam ciekawa jak to wyjdzie w praktyce bo tyle naczytałam się o pokazach opóźnianych niemalże godzinami przez celebrytów, którzy mieli zachcianki na zrobienie wielkiego wejścia. Tymczasem w tym wypadku nie było tak źle.

Transmisja rozpoczęła się mniej więcej o 21.25 od relacji, a jakże, ze ścianki i odpytywania celebrytów m.in. o samego projektanta, ale też i o inne naprawdę nieistotne rzeczy. No, ale tak to już jest przy tego typu wydarzeniach więc spuśćmy zasłonę milczenia na pierwsze 20 minut transmisji. Jedyna ciekawa rzecz jakiej się z niej dowiedziałam to to, że ponoć inspiracją do tej kolekcji była twórczość Caravaggio. Sam pokaz rozpoczął się ok. 20.50 i trwał mniej więcej 10-13 minut, czyli z tego co się orientuję dość standardowo. Transmisja niestety była dość średniej jakości, strasznie się cięła i czasem ciężko było cokolwiek zobaczyć, co przy około 200. oglądających osobach powinno raczej lepiej wyglądać, ale jako, że była to pierwsza tego typu próba to można to wybaczyć.

Do sedna. Pokaz był damsko-męski, ale niestety nie było nigdzie powiedziane na jaki to sezon, co wiem że jest raczej normą niż wyjątkiem w polskiej branży mody. Ale patrząc na ubrania powiedziałabym, że raczej są one na obecny sezon jesienno-zimowy (edit 14.12: według informacji na stronie fotografa pokaz jest na jesień i zimę…przyszłego roku). Wnioskuję to chociażby z tego, że projektant uwzględnił w swoich propozycjach kilka aktualnych trendów, jak aksamit, spodnie typu culottes i botki na słupku sięgające za kostkę.  I to jest bardzo duży plus.

low_tomasz-ossolinski_0243
Źródło: Fot. Marek Makowski, http://www.marekmakowski.pl

Tomasz Ossoliński słynie przede wszystkim z fantastycznych męskich garniturów, których oczywiście nie mogło zabraknąć na pokazie. Największe wrażenie zrobiły na mnie dwa z nich, jeden z gładkiej tkaniny w takim jakby spranym bordowym kolorze, który naprawdę ciężko mi określić teraz i będę musiała go zobaczyć na zdjęciach, żeby móc go lepiej określić (edit 14.12: po obejrzeniu zdjęć to bardziej taka kawa z mlekiem w zimnym odcieniu); a drugi granatowy w dość szerokie brązowe prążki z golfem w podobnym odcieniu brązu. A poza tym bardzo spodobał mi się  męski płaszcz z atramentowej tkaniny jakby żakardowej we wzór morskiej fali (?) z futrzanym kołnierzem. Bardzo odważna propozycja jak na nasz rynek i za to duże brawa ode mnie.

low_tomasz-ossolinski_0055
Źródło: Fot. Marek Makowski, http://www.marekmakowski.pl
low_tomasz-ossolinski_0233
Źródło: Fot. Marek Makowski, http://www.marekmakowski.pl

Damska część kolekcji to zbudowana została przede wszystkim na kompletach z tej samej tkaniny lub w tym samym kolorze. Podstawą były spodnie culottes, a góry różne od koszulowych bo bardziej ustrukturyzowane. Z damskiej części kolekcji największe wrażenie zrobił na mnie damski komplet spodnie i bluzka z tej samej atramentowej tkaniny w morskie fale co płaszcz z męskiej kolekcji oraz biały płaszcz z przepięknie mieniącym się czarnym haftem. Oczywiście pojawiło się też kilka sukienek, w tym dwie z aksamitu, ale większość kolekcji oparta była na spodniach.

low_tomasz-ossolinski_0172
Źródło: Fot. Marek Makowski, http://www.marekmakowski.pl

Ogólna kolorystyka nie była zaskakująca bo większość rzeczy to była czerń i inne zachowawcze kolory, co oczywiście bardzo odzwierciedla preferencje polskiego rynku. W damskiej kolekcji pojawiło się trochę bieli, a odważnymi kolorami była (bardzo stonowana) zieleń, kolor wina i fiolet. No, ale tym akurat nie jestem zdziwiona.

low_tomasz-ossolinski_0152
Źródło: Fot. Marek Makowski, http://www.marekmakowski.pl

Na koniec muszę powiedzieć, że bardzo było mi przykro patrzeć na niektóre wyraźnie znudzone i niezainteresowane osoby, które siedziały na widowni i pojawiły się na całym wydarzeniu tylko dlatego, że dobrze jest się sfotografować na ściance u Tomasza. A osoba rozmawiająca przez telefon spowodowała, że ręce mi opadły. Naprawdę, jest wiele osób, w tym ja, które wiele by zrobiły by móc oglądać te ubrania na żywo, a niestety nie jest im dane.

low_tomasz-ossolinski_0131
Źródło: Fot. Marek Makowski, http://www.marekmakowski.pl
low_tomasz-ossolinski_0280
Źródło: Fot. Marek Makowski, http://www.marekmakowski.pl

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s